poniedziałek, 24 grudnia 2012

SZTANDARY SZWEDZKIE Z OKRESU POTOPU 1655-1660 CZ 2

  W serii sztandarów szwedzkich ,  tym razem możliwa jest  w miarę pewna identyfikacja. Jest to sztandar kompanii pułkownika z  regimentu pieszego Närke och Värmland. Dowódcą regimentu  w 1655 był pułkownik Johann von Essen a podpułkownikiem Hans Löffeling. W jego skład wchodziło 8 kompanii, według etatu w 1654 r miał liczyć 1047 żołnierzy.  W początkach Potopu regiment należał do wkraczającej do Wielkopolski. dywizji Arvida Wittenberga  . Wziął udział m.in w oblężeniu Krakowa w październiku 1655r.
Sztandar jest wykonany z dwóch połączonych poziomo  pasów białej tafty. Z jednej strony znajduje się herb prowincji Närke : dwie skrzyżowane strzały z czterema różami w każdym z kątów na czerwonym polu.
 Na drugiej stronie herb Värmland : tu dość zaskakująca wersja , czarny orzeł na czerwonym polu. Obydwa herby umieszczone są  w złotych  wieńcach podobnych do tych  z poprzedniego  prezentowanego egzemplarza. Nad każdą z tarcz herbowych znajduje się  korona z czerwoną podszewką. Nad koroną przy herbie Närke namalowana  jest szarfa w kolorze czarnym ze złotym napisem ARTIBUS ET ARMIS. U dołu podobna szarfa z napisem RECUPERATUR GLORIA. Na szarfach nad herbem Värmland  napis na górnej szarfie  CUM DEO ET,  na dolnej VICTRIBUS ARMIS.
W każdym z rogów koronowane litery monogramu królewskiego CGRS (Carolus Gustavus Rex Sueciae)
Sztandar ma wymiary 1940 mm x 1770 mm. Długość drzewca wynosi 368 cm

Wszystkim czytelnikom i obserwatorom życzę Wesołych Świąt! 












czwartek, 20 grudnia 2012

T -34 / 85 FUJIMI

 
     Na Forum Strategie rozgorzały zacięte dyskusje na temat konkursów modelarskich. Nie pozostaje  to bez wpływu na moje zainteresowania ;-). Wybór padł na staruszka  1/76  z Fujimi -ongiś najlepszy model czołgu T 34 /85 w małej skali ,  jaki można było dostać na rynku modelarskim. Dziś istnieją już lepsze miniatury tego pojazdu, słynnego jak pewien serial o przygodach czterech czołgistów i ich pupila ;-)
Pomimo upływu  wielu lat, detale czołgu wciąż stanowią jego mocny atut. Wrażenie robią np świetnie odwzorowane  spawy na wieży. Bardzo słabym punktem są jego gumowe gąsienice, uproszczone i niezbyt dobrze oddające ich 'wafelkową' strukturę.
Swój model postanowiłem wykonać w polskich barwach -z 4 Brygady ,  1 Korpusu Pancernego,  wiosną 1945 operującego na terenie Niemiec . Fotografie archiwalne pokazują,  że czołg raczej nie był oszczędzany w walce i ma mocno pokiereszowane błotniki. Problem w tym,  że nie ma zestawów fototrawionych w skali 1/76,  a plastikowe błotniki za nic nie dały się uformować w oczekiwany sposób. Użyłem więc blachy z jakiegoś opakowania,  z mojego modelarskiego magazynu materiałowego.Niestety nie  udało się jednak zachować w pełni historycznego kształtu błotnika.
 Dodatkowo  w trakcie prac oberwał się reflektor i do dziś go nie odnalazłem...;-(
Nie lada wyzwaniem okazało się również 'pogięcie' zbiorników paliwa.
   Oznaczenia taktyczne i godło używane we wspomnianej brygadzie  wykonałem ręcznie pędzlem, białą farbą akrylową.  Jako,  że ciągle nie odzyskałem jeszcze mojej dawnej modelarskiej formy, liczę także na krytyczne i  konstruktywne komentarze wszystkich zainteresowanych moją 'twórczością';-)
Powyżej fotografia archiwalna czołgu z okresu walk 4 B.Panc  w rejonie Drezna w kwietniu 1945,   na której się wzorowałem.
Pozdrawiam
A.