Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ARTYLERIA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ARTYLERIA. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 grudnia 2017

Francuska, liniowa artyleria konna -konwersje

Liniowa artyleria konna dla okresu 1808-1812,  nie jest dostępna w plastiku w    skali 1/72, zatem konieczne okazało się konwertowanie dostępnych, najbardziej zbliżonych wzorów figurek. Zdecydowałem się wykorzystać trzy zestawy:

Iteleri -French Line/Guard Artillery-Set 6018
http://www.plasticsoldierreview.com/Review.aspx?id=202 (delikatnie mówiąc, mało udany pod względem historycznym)

Zviezda - Set 8028 French Foot Artillery
http://www.plasticsoldierreview.com/Review.aspx?id=965

Italeri Set 6008 French Hussars
http://www.plasticsoldierreview.com/Review.aspx?id=195

Kanonier liniowej artylerii konnej (P.Martinet) 

Kanonier liniowej artylerii konnej (Weiland)

Oficer i kanonierzy artylerii konnej ( Cristoph i Cornelius Suhr )


Kilka fotek z postępu prac. Starałem się nie przesadzać ze stopniem skomplikowania konwersji. Najtrudniejsze było wykonanie nowych bermyc (kołpaków), ale na szczęście z pomocą przyszło   mi  tu  wieloletnie doświadczenie w rzeźbieniu tych obfitych czap. 
Spieszonym kanonierom wymieniłem głowy na te od żołnierzy pociągów artylerii Zviezdy, oraz dorobiłem szable. Dwie figurki żołnierzy pociągów przerobiłem na oficerów artylerii konnej w mundurach małych (frakach).  


















piątek, 10 lutego 2017

Artyleria piesza Księstwa Warszawskiego 1812



Dokończone   cztery baterie artylerii pieszej,  polskiego-   V Korpusu Wielkiej Armii z 1812 r. (BW-N).    Wykonane w wielkim pośpiechu, dość  prowizorycznie, z niestarannym,  aczkolwiek szybkim malowaniem przeleżały dotychczas  na półce, nie będąc w 100 % wykończonymi.  Dopiero niedawno figurki i działa  osiągnęły stan odpowiedni do pokazania na blogu. 









Oficerowie artylerii pieszej Xięstwa Warszawskiego wg przepisów z 1810 r.


Kanonierzy artylerii pieszej wg przepisów z 1810 r.




por. Milewski z artylerii pieszej- miniatura z 1811. Żółty barwnik prawdopodobnie  się utlenił co daje mundurowi niebiesko szary kolor. 




Kilka słów o organizacji artylerii polowej  Xięstwa Warszawskiego   w drugiej części kampanii 1812, której dotyczy polska lista armii w BW-N.
Po wydzieleniu z  V Korpusu dywizji gen. Dąbrowskiego do osłony prawej flanki wojsk cesarza w Rosji, na głównym kierunku działania pozostały w nim dwie piesze dywizje- gen.I. Krasińskiego (dowodzącego w zastępstwie rannego pod Smoleńskiem gen. Zajączka)  i gen. K.Kniaziewicza. Jednostki te miały swoją organiczną artylerię. 
16 DP:
Dowódca artylerii dywizyjnej, szef batalionu Sumiński, po nim J.Sowiński (ciężko ranny pod Szewardino)*, potem :  płk Kobylański(ranny 7 IX  p. Możajskiem),  kpt. Makiewicz
3 i 12 kompanie (baterie) artylerii pieszej- 8  dział 6f i 4 haubice 7 f 

18 DP:
Dowódca artylerii dywizyjnej kpt Uszyński
2 i 5 kompanie artylerii pieszej- 8  dział 6f i 4 haubice 7 f .

Do odwzorowania artylerzystów wykorzystałem figurki z zestawu 8028 French Foot Artillery, Zwiezdy. 
Konieczne było dokonanie nieznacznych konwersji. Przyciąłem podłużne  pompony na czakach tak, aby były kuliste, a ponadto większości dorobiłem dół spodni zakrywające  górną część  tzw. kamaszy (getrów). 
Sprzęt artyleryjski Xięstwa stanowiły głównie działa pruskie, pochodzące z francuskiej zdobyczy z  kampanii 1806-1807. Tu pojawia się problem z dostępnością odpowiednich modeli. Dotychczas żaden producent nie pokusił się o wykonanie prawidłowych armat pruskich 6f  i 12 f wz. 1787- 1790 i wcześniejszych wz1768. Ze względu na podobieństwo wizualne  rosyjskiego sprzętu systemu Arakczejewa z 1805  do pruskich łoży i luf,  wykorzystałem modele dział rosyjskich 6f produkcji Zviezdy z zestawu  http://www.plasticsoldierreview.com/Review.aspx?id=548  Pruskie lufy 6 f nie posiadały uszu, usunąłem więc ten detal jako zbędny.  Do czasu pojawienia się dedykowanych modeli pruskich dział 6 f, muszą wystarczyć te zastępcze. 


* Wg. relacji J.Jaszowskiego, opisującego udział artylerii 16 DP  w boju pod Szewardino: "...Z początku szło jako tako i strzały ich nas przenosiły, ale w parę godzin [później] kula działowa nieprzyjacielska urywa naszemu czcigodnemu Sowińskiemu nogę, zaraz poskoczyło kilku żołnierzy, nogę czym mieli dla krwi zatamowania obwiązali i do ambulansów odnieśli..." - tak więc raczej nie są prawdziwe hipotezy o tym, jakoby Sowiński mimo rany, miał pozostać na polu bitwy i po założeniu  prowizorycznego  opatrunku   dowodzić artylerią siedząc na ziemi. Druga ważna informacja,  to ocena niecelnego ognia artylerii rosyjskiej.  Tego typu  wzmianki o jego słabej precyzji  i  przelatywaniu pocisków nad  celem  można spotkać w źródłach  dość często. 


niedziela, 3 maja 2015

Artyleria pozycyjna Księstwa Warszawskiego - 12 f.

Przez kilka ostatnich miesięcy uzbierało się nieco zaległości,  których dotychczas nie pokazywałem na blogu z braku czasu, a tymczasem owe modele przeszły już chrzest bojowy podczas bitew w Niepołomicach. Pierwsza akcja moich artylerzystów Księstwa,  wypadła jednak  bardzo blado, z powodu zbyt  krótkiego jeszcze wówczas zasięgu  dział. Właściwie nie odegrały one żadnej roli. Pod koniec dnia,  kiedy uszykowałem wielką baterię do ostrzału Uticy, okazało się, że bitwa się skończyła. Na bazie tych doświadczeń w ostatecznej wersji zasad BW-N przyjęliśmy już większy zasięg dział, dający im   prawdziwie wysoką wartość w grze, dużo bardziej adekwatną do historycznych realiów. Obecnie można już całkiem swobodnie wspierać własne oddziały z większej odległości. 

Armata na podstawce pochodzi z zestawu Zviezdy, artylerii gwardii. Jest to armata 12 funtowa średniej proporcji,  systemu wz 1805. Model jest wykonany niemal idealnie w proporcjach i wymiarach. Posiada również wystarczającą liczbę detali. Lufa ma jednak zbyt małe i zbyt uproszczone  uszy,  stąd wykonałem je z drutu. 
Sprzęt artylerii  Księstwa Warszawskiego pochodził głównie z arsenałów pruskich jakie w 1806 dostały się w ręce Francuzów. Jesienią 1807 dla  Księstwa Warszawskiego zostało zakupionych 204 działa pruskie, wraz z amunicją, łożami, jaszczami, wozami i pociągami za sumę 1 997 270 franków. 
Z tej liczby tylko część to działa polowe. Pozostałe trafiły do artylerii fortecznej Modlina, Serocka, Pragi czy Torunia. Po kampanii 1809 artyleria polska wzmocniła się pokaźną ilością dział austriackich. 
W kampanii 1812 w V Korpusie polskim użyto łącznie 74 dział. Artylerię rezerwową korpusu miało tworzyć  12 dział płk Górskiego z czego 6 miało być 12 funtowych. 
Jako,  że 12 f działa rosyjskie wz 1805 bardzo przypominały budową, kształtem łoża i lufy oraz  wymiarami, pruskie działa wz 1768 wprowadzone w armii pruskiej wg zaleceń gen. Karla Wilhelma von Dieskau, pozwoliłem sobie właśnie ten  model wykorzystać na powyższej podstawce.
Figurki konwertowałem kilkanaście lat temu z grenadierów  francuskich  ESCI, usuwając karabiny i dorabiając czaka z plasteliny czy wosku, malowane potem lakierem nitro i farbą. Na szczęście dziś nie trzeba już posuwać się do tak dramatycznych sposobów :-).  Green Stuff jest łatwo dostępny,  są też dedykowane figurki artylerzystów francuskich, które po nieznacznych  przeróbkach można zastosować i do artylerii polskiej.  Zaprezentuję je zresztą przy innej okazji. Oficer w plastelinowym czy woskowym kapeluszu (bo już nie pamiętam, który materiał wykorzystałem) to przeróbka nieco dziwnej figurki oficera  z zestawu piechoty francuskiej ESCI (Set 227)

Portret oficera młodszego artylerii pieszej Księstwa Warszawskiego


Artyleria piesza Księstwa Warszawskiego wg. F. Kondratowicza






sobota, 28 czerwca 2014

Francuska haubica 6 '' wz 1765 syst. Gribeauvala

Moja piechota francuska do BW-N otrzymała pierwsze artyleryjskie wsparcie.
Model nie do końca udany,  francuskiej haubicy sześciocalowej, na łożu starego typu. Model produkowany  jest przez firmę Italeri ( wcześniej przez  ESCI).
W zestawie znajdują się również figurki artylerzystów pieszych gwardii w wysokich bermycach. Modele dział i konwersje figurek wykonałem już bardzo dawno. Obecnie odświeżyłem lekko i zapodstawkowałem. Czaka  są wykonane  z twardego  wosku .  Green Stuff pojawił się dopiero wiele lat później ;-)


Artylerzyści piesi gwardii z obsługi haubicy 6 '' . (rys. Marbot ok 1830r)





Poniżej egzemplarze muzealne luf haubic wz. 1765 i 1803 zdobyte w 1812 przez 
Rosjan:


piątek, 30 listopada 2012

Artyleria Legionów Polskich we Włoszech


 Ostatnimi czasy  przyjrzałem się bliżej artylerii w dobie wojen napoleońskich. W zasięgu mojej uwagi znalazły się pamiętniki i relacje weteranów , sprzęt artyleryjski, jaszcze amunicyjne, osprzęt używany przez artylerzystów do obsługi dział, mundury, ikonografia.  Niektóre wyniki tych amatorskich badań będą pojawiać się na blogu. Na początek kilka słów o mundurach  artylerii Legionów Dąbrowskiego we Włoszech.
W 1797 sformowano jeden batalion artylerii, złożony początkowo z dwóch potem z trzech kompanii artylerii.  Generał Dąbrowski pisał :
 "...dnia 23[marca 1797r] korpus polski zorganizowany w dwa bataliony i silny dwoma tysiącami ludzi przybył do Mantui...Drugi batalion [fizylierów] równie jak dwie kompanie artylerii, sformowano w Mediolanie..."


  Obsługę dział tak jak i zdecydowaną większość żołnierzy kompanii legionowych  tworzono z dezerterów z armii austriackiej.   Sporą część kadry stanowili żołnierze i oficerowie przybyli z Polski.

Wincenty Aksamitowski, szef batalionu artylerii legionowej tak pisał o mundurach i organizacji dowodzonej przez siebie jednostki : "...Tak sporo poszła organizacja tej artylerii i ćwiczenie do usługi do dział polowych iż przybyłemu z Leoben generałowi en chef Bonaparte dla organizowania Rzeczypospolitej Cisalpińskiej powiedziano o niej. Chciał ją zaraz widzieć manewrującą i dał rozkaz, aby ją natychmiast ubrać całkiem w mundury naznaczone dla artylerii cisalpińskiej, będące w magazynie. O co wspomniany szef batalionu ze czterema swymi oficerami upominał się, składał swoją komendę, ubioru innego jak polski ani sam wziąć ani korpusowi brać usilnie wymawiał się. Ale taką była wola Bonapartego ,który dany raz rozkaz nie odmienia, na tym przestał że rok jeden tylko te trzy kompanie artylerii polskiej będą częścią regimentu artylerii cisalpińskiej i mundur jej nosić będą. Stało się że te trzy kompanie wzięły mundur cisalpiński, ale kokardy francuskie zatrzymały, a oficerowie dystynkcje polskie. I tak w dniu 5 messidora roku 5 (23 VI 1797) wystąpiły te trzy kompanie zupełnie ubrane i uorganizowane i manewrowały pieszo i z sześcią działami polowymi na corso mediolańskim w przytomności generała en chef Bonapartego, jenerałów artylerii i innych; pochwalone zyskały pierwszą swą reputacją która ciągiem utrzymywaną była i coraz zwiększała się w części swojej, tak jak inne korpusy infanterii polskiej, które składały legie.  
 Dalej Aksamitowski pisze o dynamicznym rozwoju formacji artylerii w Legionach Polskich i jej udziale w kampaniach na obszarze Półwyspu Apenińskiego. Autor relacji stawia się też w pierwszym szeregu obrońców integralności artylerii polskiej w momencie pojawienia się pomysłów włączenia żołnierzy do jednostek cisalpińskich lub piechoty legionowej.

'' ...Szef batalionu Aksamitowski [...] udaje się sam do generała en chef Jouberta, będącego podtenczas w Turynie z reklamacją o rozbieraniu jego batalionu; zyskuje rezolucją jakiej żądał. Generał Joubert, nie sprzeciwiając się zapadłemu prawu konwencji cisalpińskiej, wydaje rozkaz, że chce mieć nowy batalion artylerii polskiej z czterech kompanii, przyłączony do Legionów Polskich, i że indywidua które składały trzy kompanie zreformowane tym prawem, mają ten batalion składać, a Legie dodadzą do skompletowania ludzi. Stało się i w przeciągu miesiąca cztery porządne kompanie artylerii polskiej, osobny batalion formujące, stanęły uorganizowane i ubrane nowo w uniform, jak była ubrana artyleria w Polsce,[a zatem zielone z czarnymi wyłogami]  i do Legionów przyłączone, kontynuowały pełnić służbę zawsze z artylerią francuską pod komendą generałów artylerii francuskiej..."