Pokazywanie postów oznaczonych etykietą UBIORY XVII W. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą UBIORY XVII W. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 października 2012

Wozy transportowe i amunicyjne armii szwedzkiej

    Na forum Ogniem i Mieczem zawiązała się dyskusja o wyglądzie i  kolorystyce szwedzkich wozów transportowych i amunicyjnych. Przeprowadziłem małą, szybką  kwerendę we własnych zasobach  i znalazłem kilka interesujących przekazów ikonograficznych. Fragmenty obrazów różnych autorów i z różnych konfliktów zbrojnych, w  których brała udział  armia szwedzka w XVII w.
   Powyżej fragment gobelinu przedstawiającego armię szwedzką pod Landskroną w 1677. Gobelin powstał na podstawie obrazu F.Lemke.
Szwedzka jazda , a na drugim planie wozy taborowe w bitwie pod Halmstad- 1676 (Lemke)




                                              
                                Trzy fragmenty z taborami szwedzkimi   w 1643 r wg P.Snayersa.



 Wozy transportowe  z grafiki E.Dahlbergha z armią szwedzką w Danii w 1658.



  'Kwerenda' przyniosła też ten efekt że z mojej strony należą się przeprosiny 'Czakiemu' z Forum Strategie którego nieświadomie wprowadziłem w błąd jakiś czas temu.Cóż, wiedza   z  zakresu XVII w broni i barwy ewoluuje dość powolnie...
Pozdrawiam .
A.

środa, 12 października 2011

Armia z sufitu czyli biskupie plafony

Nareszcie  odrobiłem zaległości  wybierając się do Muzeum Pałacu Biskupów Krakowskich w Kielcach. Jest to rezydencja wybudowana  z inicjatywy biskupa krakowskiego  i kanclerza koronnego  Jakuba Zadzika. Budynek powstał w latach 1637 -1644. To co ma tam największe znaczenie dla ikonografii wojskowej   XVII w,    to obrazy autorstwa Tomasza Dolabelli umieszczone na stropie  sali senatorskiej pałacu. Strop jest podzielony złoconymi ramami na cztery strefy narożne oraz środkową , przedstawiającą przyjęcie posłów szwedzkich  przez Władysława IV i dostojników królewskich,  w tym fundatora pałacu  Jakuba Zadzika i hetmana S.Koniecpolskiego pod Kwidzynem   w 1635.Co do czterech pozostałych obrazów istnieją rozbieżne informacje co do ich tematyki. Jest wśród nich hipoteza jakoby jedna ze scen przedstawiała oblężenie nieznanego miasta przez wojska szwedzkie w czasie wojny pruskiej.Powstaje w związku z tym pytanie, czy kanclerz zlecałby malarzowi namalowanie w swoim pałacu przewag obcej , najezdniczej armii . Wydaje się to wątpliwe. W każdym razie można uznać, że obrazy przedstawiają sceny z konfliktów,  w których kanclerz Zadzik miał swój polityczny udział czyli wojny  pruskiej oraz kampanii smoleńskiej. Całość plafonu jest po renowacji i przedstawia armię polską w sposób niezwykle barwny, z całym bogactwem ubiorów , rzędów końskich ,pióropuszy , ozdobnych pasamonów, z rozwiniętymi sztandarami, husaria ze skrzydłami choć czasem bez zbroi , muzykami ubranymi szczególnie bogato i kolorowo . Wiele wskazuje na to, że  Dolabella, być może na zlecenie fundatora upiększył nieco wygląd żołnierzy . Całość jest dość dobrze znana osobom zainteresowanym tą tematyką, dlatego pozwoliłem sobie na zwrócenie uwagi  tylko na kilka mniej znanych szczegółów. W jednym z narożników widzimy jazdę kozacką na koniach o rzędach lśniących od ozdób, uzbrojonych w  łuki umieszczone w sajdakach i pięknie widoczne węgierskie szable, w oprawionych w czarną skórę pochwach.. Zwraca uwagę brak pistoletów. Część towarzystwa wyposażona jest w szyszaki zamiast popularnych w tej formacji kołpaków czy misiurek.Nieco wyżej husaria, nie wszyscy husarze mają tu  skrzydła,  a jedno z nich umieszczone jest nawet odwrotnie w stosunku do tego w jaki sposób przywykliśmy je widywać.Husarze są częściowo okryci skórami, a częściowo zdobnymi w pasy kilimami.Co ciekawe jadący z przodu rotmistrz, nie ma zbroi, a jedynie żupan, podobnie jak co najmniej jeden z towarzyszy z tyłu.Dziwne jest że proporczyki dla tego oddziału husarii są w różnych kolorach.  W podobny sposób przedstawił  je, choć sporo  krótsze,  P.Snayers na obrazie z bitwą p.Kircholmem. Całość uzupełniają liczne  pióropusze, które zdobią nie tylko żołnierzy, ale także  konie. Na innym fragmencie przedstawiającym jazdę kozacką,  jeździec na jej czele(rotmistrz, porucznik?) dosiada konia wyraźnie pomalowanego na biało czerwono z farbowanym ogonem i zapewne grzywą, a więc pojawia się nowe źródło na potwierdzenie tego zwyczaju ,tym razem poza husarią.  Ciekawe jest również,  że np trębacze ,do kapeluszy ,  wysokich butów botfortów i dużych kołnierzy koszul w typie zachodnim , przyodziani są w długie  wschodnie ubiory wierzchnie (delie ?) z charakterystycznie zwisającymi długimi rękawami.
Warto wspomnieć także o piechocie cudzoziemskiej . Jest jej tu sporo, a najlepiej widoczny oddział znajduje się na lewo od chorągwi jazdy kozackiej. Zwraca uwagę brak pikinierów, co mogłoby mieć uzasadnienie w śladowej ilości tychże żołnierzy w piechocie  przed kampanią smoleńską. W ubiorach dobrze widoczne są liczne ( a raczej zbyt liczne) ozdoby i pióra, zwłaszcza u muzyków i oficerów.
  Żałuję  że nie udało mi  się zrobić lepszej jakości fotografii. Nie bez znaczenia były tu  przepisy zabraniające robienia zdjęć z fleszem.Słabe światło w salach pałacu dopełniło niepowodzenia.Pozostaje mi tylko serdecznie zaprosić do odwiedzenia Kielc i samego pałacu w którym oprócz  powyższego dzieła znajduje się  jeszcze sporo ciekawych eksponatów wartych obejrzenia szczególnie dla miłośników siedemnastowiecznej broni i barwy.




                                                                                                         
                                                                                                                                             

niedziela, 31 lipca 2011

Wodzowie Odsieczy Wiedeńskiej CZ. I/ 2 . Ks. Karol Lotaryński




Wiosną tego roku ruszyły zdjęcia do powstającego filmu historycznego o bitwie pod Wiedniem 1683. Jedną z ról przydzielono Antonio Cupo. Wcielił się on w postać ks.Karola Lotaryńskiego. W sieci można znaleźć fotografie aktora w filmowym kostiumie(poniżej).
Autorem ryciny u góry  jest Johann Alexander Böner(1647-1720) grafik z Norymbergi.Drugi portret ks.Karola jest dziełem Pietera Stevensa, holenderskiego artysty znanego m.in także z autorstwa  graficznych podobizn  królowej Marii Kazimiery, żony Jana Sobieskiego.



Wieść głosi że budżet filmu ma wynieść ok 50 mln zł . Ma w nim uczestniczyć 10 tys. statystów i 3 tys. koni. Na ile autorom kostiumów filmowych udało się odtworzyć ubiory , zbroje i wygląd ks. Karola Lotaryńskiego, pozostawiam ocenie obserwatorów i czytelników.



czwartek, 26 maja 2011

Wodzowie Odsieczy Wiedeńskiej CZ. I/ 1 . Ks. Karol Lotaryński





   Sławni wodzowie siedemnastowieczni na portretach prezentują się z reguły niezwykle strojnie. Dominują zbroje , drogie tkaniny, haftowane szarfy, koronkowe kołnierze koszul, wymyślne krawaty,żaboty,  peruki ozdobione kokardami,  rzędy koni lśnią od drogich kamieni złota  i srebra. Rzeczywistość w warunkach polowych i bojowych była jednak najczęciej inna. Niektóre wyobrażenia wykonane przez malarzy i grafików możemy jednak zweryfikować i czasem bywa to bolesne dla modeli z portretów ;-)
W tym cyklu przedstawię portrety  a tam gdzie to możliwe także opisy ubiorów kilku kluczowych postaci wojskowych  , uczestników kampanii przeciw Turkom w 1683 oraz  bitew pod Wiedniem i Parkanami.
Cykl otwiera X.Karol Lotaryński- wódz armii cesarskiej, mąż wdowy po królu polskim Michale Korybucie Wiśniowieckim Eleonory Marii Habsburżanki.
Początki jego kariery wojskowej sięgają wojny z Turcją w l.1663- 1664 w której 21 letni książę uczestniczył pod rozkazami Raimondo Montecuccolego  . Jako dowódca  regimentu jazdy  walczył m.in.  w bitwie z  wojskami  wielkiego wezyra   Ahmeda Köprülü pod  Szentgotthárd w 1664., gdzie jego jednostka pięciokrotnie szarżowała przeciw jeździe tureckiej.
Kolejny etap  w karierze księcia to wojna przeciw Francji nad Renem  1669-78 , w trakcie której doszedł do godności głównodowodzącego armii cesarskiej.
W bitwie pod Wiedniem Ks Karol dowodził skrajnym lewym skrzydłem wojsk koalicyjnych, opartych lewą flanką o Dunaj, walcząc przeciw oddziałom tureckim Ibrahima Paszy.  W drugiej bitwie pod Parkanami Lotaryńczyk zręcznie i udanie  dowodził centrum  szyku sprzymierzonych, wspierając m.in.  znajdujące się w trudnym  położeniu wojska Jabłonowskiego, atakiem jazdy Dunnewalda  z centrum  na lewą, odsłoniętą flankę atakujących wojsk tureckich.  W toku wojny z  Turcją odniósł jeszcze wiele sukcesów, zdobywając m.in. Budę  po drugim oblęzeniu w 1686( por. ryc.) oraz pokonując wojska tureckie w bitwie p.Nagyharsány w 1687. Niewątpliwie Ks. Karol Lotaryński należał do wyróżniających się wodzów II poł XVIIw.
Oprócz kilku portretów Ks Karola dysponujemy też opisem  jego ubioru i wyglądu jaki pozostawił nam po sobie  sojusznik  i zwierzchnik  wodza austriackiego -Jan III Sobieski.
Pokazuje on zupełnie odmienny wizerunek księcia niż wynikałoby to z obrazów. Wychodzi na jaw cała prostota ubioru i stylu. 

„…Xiążęciem Lotaryńskim […] o którym  taką mi czyni P. Marszałek Nadworny relatio;
że człowiek niewielki , gros sens, mine melancolice, niczym się nie bawiący, ospowaty,
stroi się tak jak najmizerniejszy człowiek , w podartey [sic!], prostey sukni , kapelusz nie tylko bez pióra ale i bez rubantu , wytarty ,otłuszczony , alias człowiek dobry i rozum mający i mało mówiący niby tymide, nieśmieiąc znać w niczym wykroczyć przeciwko ordinansom Dworskim…” Dalej własna  ocena Sobieskiego :
„…Portrait de.M.de Loraine . Wzrost i mężność mało się różni od Xięcia Radziwiłła Marszałka Litewskiego. Twarz y oczy P. Oboźnego koronnego, y tego niby zda się być wieku[…] ospa dość znaczna na twarzy, Bien plus voute que d’Espine , w pasie zaś jako
nasz nowotny muszyn [ cóż to za osobliwe porównanie?]. Suknia na nim szara , bez niczego,
guziki tylko  złote szmuklerskie dosyć nowe, kapelusz bez piór, buty żółte były przed dwiema miesiącami albo trzema, napiętki z korków, koń niezły , siedzenie stare , uzdy na koniu to jest harnois proste , rzemienie złe y arcy stare , […] dyskurs barzo dobry  w co go tchnie a modeste , nie wiele mówiący y zda się być właśnie poczciwy człowiek y woynę rozumie barzo dobrze y do niey się apliknie. Peruqe blonde nie cnotliwa , znać że cale o stróy nie dba…”
Na koniec nieco obrazów i portretów Ks. Karola


Poniżej artystyczna wizja wjazdu Lotaryńczyka do Budy