niedziela, 28 października 2012

Francuski 5 pułk huzarów

      Znów wyprawa na Rosję w skali 20 mm - jeden z najlepszych pułków lekkiej jazdy francuskiej - 5 pułk huzarów.  W wojnie 1812 r razem z 9 pułkiem  huzarów, tworzył brygadę  w  II Korpusie Rezerwowym  Jazdy gen Montbruna.
     Pułk utworzono w 1783.W trakcie wojen  rewolucyjnych odniósł duże sukcesy, m.in zdobywając unieruchomione w lodzie okręty holenderskie pod Texel. Chlubnie uczestniczył w wojnie z Austrią biorąc 3 tysiące jeńców  i zdobywając 4 armaty w dolinie Wiesen w 1799 r.   Pod Austerlitz w ramach sprawnie dowodzonej przez gen. Kellermana kawalerii awangardy ,  pułk szarżował dziesięciokrotnie  na wojska rosyjskie.
    W  1806 wszedł w skład  brygady (5 p.huz. i 7 p.huz.)  najsławniejszego chyba huzara wojen napoleońskich gen. Lasalle. 11 października 1806 brygada zdobyła tabory pruskie  i jeńców.  25 października 1806 pod Zehdenick  oba pułki udanie starły się z pruskimi 'huzarami śmierci' i żandarmami.. Niezwykłego wyczynu dokonała brygada w czasie pościgu za Prusakami zdobywając samodzielnie Szczecin.  W kampanii polskiej, 5p.huz uczestniczył w bitwach  pod Gołyminem, Iławą Pruską, Lidzbarkiem Warmińskim. W 1809 r podczas wojny z Austrią pułk wziął udział w bitwach pod Eckmuhl i Wagram.
W wojnie 1812 pułk w składzie 2 Korpusu Rezerwowego Jazdy gen. Montbruna, przeszedł szlak od Niemna do  Borodino. Następnie pod Winkowem (Tarutino),  pułk na skutek licznych zaniedbań ze strony dowodzącego wówczas 2 Korpusem Jazdy gen. Sebastianiego, poniósł znaczne straty(jak zresztą cały korpus).  Zupełnemu zniszczeniu uległ podczas odwrotu spod Moskwy. Odbudowany w 1813 wziął udział w bitwach pod Bautzen , Lipskiem i Hanau. W kampanii 1814 pod Arcis sur Aube. W ostatniej kampanii 1815 -pod Ligny i Waterloo.

     Dotychczas zebrane przeze mnie informacje na temat struktury jednostki w 1812 r są niestety bardzo skromne :
Dowódca pułkownik Meuziau (ranny pod Borodino, pozostał w szeregu)
szefowie szwadronów :
 -Drouard
-?
-?
-?
1 lipca pułk liczył 34 oficerów i 691 żołnierzy. Pod Borodino  utracił 19 oficerów( 3 zabitych i 16 rannych)  Na przeglądzie po bitwie borodyńskiej 20 września 1812 stan jednostki wynosił 20 oficerów i 375 żołnierzy w tym tylko 249 posiadało jeszcze konie.
Figurki firmy Italeri z zestawów -Huzarów francuskich, Strzelców konnych i Cesarskiego sztabu.- mniej lub bardziej  konwertowane.

piątek, 19 października 2012

Ostatnie walki pod Lipskiem

   19 października 1813 r. Ostatni dzień bitwy pod Lipskiem.  Kiedy większość wykrwawionej Wielkiej Armii była po zachodniej stronie Elstery,  wśród plątaniny ulic i ogrodów Lipska trwała jeszcze beznadziejna walka tylnych straży wojsk Cesarza. Na stronę sprzymierzonych przechodziły kolejne kontyngenty niemieckie. Hesi  i Badeńczycy ostrzeliwali ( od tego ognia poległ dowódca  4 pułku piechoty nadwiślańskiej płk. Malczewski ) resztki skrwawionej piechoty polskiej wycofującej się  i szukającej możliwości przeprawy po wysadzeniu mostu na rzece. Książę Józef, kilkakrotnie ranny próbował jeszcze ostatnim wysiłkiem wydostać się z zaciskających się kleszczy wojsk koalicji. Wielu  oficerów poległo,  a część dostała się do niewoli.
Z ocalałych niedobitków VIII Korpusu Polskiego uzbierano oddział liczący ok 500 żołnierzy złożony z resztek kilku pułków. Żołnierze Księstwa mimo beznadziejnej sytuacji wykazali się niezwykle imponującą postawą.
   Oto jak te chwile opisał w swoich wspomnieniach Klemens Kołaczkowski, wówczas kapitan i adiutant gen. Umińskiego:
'' ...Książę szedł pieszo ogrodami leżącymi pomiędzy Elsterą  i Pleissą : tu kulą karabinową   w bok po raz drugi ugodzony padł w objęcia otaczających go oficerów . Wkrótce odzyskał jednak przytomność i z pomocą adiutanta dosiadł z  trudnością konia, lecz już się chwiał na siodle.  Zaczęto go ze wszystkich stron zaklinać, aby dał się opatrzyć i oddawszy komendę innemu generałowi , zachował się dla ojczyzny[..]
-Nie! Nie! -zawołał - Bóg mi powierzył  honor Polaków, Bogu go tylko oddam. 
Oficer inżynierów przybiega i miejsce najdogodniejsze do przeprawy wskazuje [tj. dwa drzewa ścięte na poprzek rzeki Elstery którędy przeprawił się też marszałek Macdonald], lecz spostrzegłszy nieprzyjacielski oddział, zachodzący mu drogę , zawoła głośno 
-Otóż oni !
Konia zawraca i rzuca się do Elstery. Osłabiony ranami, koniem już nie powoduje, ten jednak pasuje się z nurtem i wspiąć się na brzeg wysoki urwisty nie może. To wszystko działo się pod gradem kul. W tej ostatniej chwili książę odbiera trzecią ranę, zsuwa się z konia i pędem wody porwany , tonąć zaczyna. Zacny Bleschamps i tu na ratunek spieszy. W szlachetnym zapale rzuca się w rzekę i porywa księcia. Widziano jak obejmując wpół   starał się unosić głowę księcia nad powierzchnią wody, lecz daremne były usiłowania tego szlachetnego męża. Znikli obaj na zawsze w nurtach zdradliwej rzeki !  Taki był zgon bohatera polskiego, wodza kochanego, przekładającego śmierć nad sromotną niewolę.
  Oficerowie sztabu, co zdążyli przepłynąć Pleissę w jego ślady, osłupieni tą stratą , wzięci tu zostali do niewoli.Tenże sam los spotkał pozostałych na prawym brzegu głównodowodzących : Rożnieckiego, Bronikowskiego, Umińskiego,(adiutant księcia Szydłowski na wylot przestrzelony  pozostał  w Lipsku) i pułkowników: Malleta, Rautenstaucha, adiutanta księcia-Kickiego i wielu innych oficerów; z niektórymi  Prusacy najniegodziwiej się obeszli. 
  W czasie tej katastrofy piechota nasza ciągle walczyła w ulicach przed  Peterską bramą; zewsząd otoczona sformowała się nareszcie  w małą kupkę w liczbie może jeszcze 500 ludzi gotowa do ostatniego tchu bronić orłów polskich. Były tam pułki 15-pod dowództwem  płk. Macieja Rybińskiego, 16 -pod mjr. Bolestą , 8-pod płk. Ostrzeżewiczem , pułk 1 -pod  kapitanem Łubieńskim[ Józefem? ], o dwóch innych, o 4 -nadwiślańskim i 12 nie mogłem powziąć dokładniejszej wiadomości. Jenerał Małachowski dowodzący tu, nie wiedząc, co czynić udał się sam trochę na bok i został w  ulicy schwytany. Gdy niepotrzebnie ludzi tracono od ognia nieprzyjacielskiej piechoty, a nawet od niemieckich naszych sprzymierzonych, chcieli nasi dowódcy przynajmniej w polu, z bronią w ręku kapitulować. Stali spokojnie w kolumnie ściśniętej na ramieniu broń, o pół strzału kartaczowego od dział wymierzonych przeciwko  nim, otoczeni dookoła kolumnami rosyjskimi, pruskimi i austriackimi. Nie śmiał nieprzyjaciel uderzyć na  garstkę bohaterów w rozpaczy! Zbliżył się  jenerał Paskiewicz [Iwan Paskiewicz późniejszy  wódz armii rosyjskiej tłumiącej powstanie w Polsce w 1831] i żądał zdania się na łaskę, lecz gdy nie mógł  dogodzić żądaniom dowódców naszych, nawinął się flugeladiutant cesarza Aleksandra, za radą którego wysłali dowódcy polscy pułkownika Rybińskiego do cesarza. Kiedy wszedł na rynek lipski, zastał tam cesarza Aleksandra otoczonego monarchami sprzymierzonymi i głównie naczelnymi .
-Co żądasz? -zapytał cesarz
-Najjaśniejszy Panie ! -odpowiedział Rybiński w języku francuskim -pięćset Polaków, odciętych i otoczonych składa broń u stóp waszej cesarskiej mości, któremu się należy zaszczyt wygranej. Zachowaj najjaśniejszy panie żołnierzom naszym te godła honoru, które oni nad życie cenią. Los nas poddaje waszej cesarskiej mości, lecz gotowi jesteśmy w stanowczej dla nas chwili bronić tych godeł do ostatniego tchu naszego. 
  Patrzał w czasie tej mowy cesarz surowo na Rybińskiego potem z łagodnością wyrzekł :
-Zgoda! 
Tym sposobem dokonane zostało poddanie się garstki naszej piechoty; złożyli broń, orły znikły, zatrzymali swe znaki i ubiór żołnierze i pożegnawszy obok nich leżących, rannych swoich i przyjaciół  Francuzów, również rannych, poszli do niewoli.
  Prócz powyżej wymienionych jenerałów i oficerów wyższych dostali się w ręce nieprzyjaciela pułkownicy :
Straszewski, Piotrowski i Wierzbiński; jenerałowie Kamieniecki , Izydor Krasiński, Stefan Grabowski, przy królu saskim będący jenerał Paszkowski i pułkownik Błeszyński [do niewoli poszedł także generał Umiński].
[...] My Polacy straciliśmy tego dnia prawie cała piechotę naszą, wyjąwszy 1200 ludzi których jenerał Dąbrowski wyprowadził szczęśliwie z boju przy bramie Halskiej i około 500 zbiegłych z VIII korpusu z pobojowiska lub lekko rannych, którzy się wcześnie przedostali. Cała artyleria prócz kilku dział, wziętych w alejach, przeszła spokojnie do Lindenau. Jazda po tylu stratach, włącznie z brygadą ułanów z dywizji jenerała Dąbrowskiego pod jenerałem Krukowieckim, wynosiła jeszcze 3 000 koni w zupełnym porządku. Zastałem ją uszykowaną na prawo wsi Lindenau na wzgórzu. Batalion grenadyerów Kurcyusza, za starą gwardią pomaszerował bez żadnego uszczerbku. 
                                               Mapa Lipska  i okolic na 1813r wg.Z.Kasprzaka

        Pomnik księcia Józefa Poniatowskiego w Lipsku niedaleko miejsca skąd wyłowiono zwłoki naczelnego wodza, postawiony z inicjatywy generała A.Rożnieckiego





środa, 17 października 2012

Książę Józef Poniatowski pod Lipskiem


    Mija 199 rocznica krwawej bitwy pod Lipskiem. Polakom nierozerwalnie kojarzy się ona ze śmiercią wodza armii Księstwa Warszawskiego -ks. Józefa Poniatowskiego i upadkiem nadziei na odzyskanie niepodległości u boku Napoleona.   Wielu artystów, malarzy,  przedstawiało dramatyczne sceny  z ostatnich  chwil księcia podczas odwrotu resztek korpusu polskiego nad Pleisę i Elsterę. Jednym z najpopularniejszych obrazów pokazujących to wydarzenie , jest z pewnością dzieło  autorstwa Horacego Verneta.
 Książę przedstawiany jest najczęściej  w rogatej czapce , z kompletem orderów na mundurze  i nieodłącznej niedźwiedziej burce.                   
   Rzeczywistość owych kilku ponurych , pochmurnych i deszczowych  październikowych
dni nie wyglądała jednak   tak efektownie.
   Józef Grabowski -oficer ordynansowy w  sztabie cesarza,  w swoich pamiętnikach , w ten sposób opisuje spotkanie z księciem podczas bitwy:
'' ...książę Poniatowski przyjechał na karym koniu z  jednym oficerem, lecz nie pamiętam z którym i ordynansem do cesarza. 
Książę pozdrowił mnie uprzejmym  ukłonem głowy i zapytał gdzie jest cesarz. Wskazałem mu. Książę zsiadł z konia i poszedł do cesarza na piętro domku(młyn koło  mostu Lindenau). Ja zostałem w sieni. Po chwili książę zeszedł i podaną mu przez ordynansa fajkę chciał zapalić. Postrzegłszy to, wpadłem do kuchni gospodarza , chwyciłem obcęgami  za węgielek i na fajkę  (stambułkę) księciu włożyłem. 
  Książę podziękował mi uprzejmie słowami : 
-Dziękuję Ci bywaj zdrów!
Zaczem na konia wsiadł i na powrót jął się przeciskać przez tłok ku Lipskowi. 
Twarz księcia była blada i widać było na niej  smutek i ponurość.  Postawa jednak księcia  wspaniała, determinowana, była znakomitą.
  Poniatowski miał wówczas na sobie mundur generalski polski, spodnie szare z lampasami, gwiazdę Legii Honorowej i wojskowego krzyża, kapelusz stosowany i burkę którą trzymał ordynans, bo ją książę zdjął wchodząc do cesarza.[...]

Cesarz powierzył księciu dowództwo całej ariergardy. Poniatowski miał broniąc się na tyłach dać czas wojsku, pozostałym jeszcze a licznym ekwipażom wojskowym i artylerii rezerwowej do przejścia przez miasto i most . 
Cesarz  miał podobno powiedzieć:
-Ils sont tous demoralises, hormis Poniatowski. (wszyscy są zdemoralizowani oprócz Poniatowskiego)..."

Poniżej rekonstrukcja ubioru księcia Poniatowskiego  wg. R.Morawskiego.


wtorek, 16 października 2012

Wozy transportowe i amunicyjne armii szwedzkiej

    Na forum Ogniem i Mieczem zawiązała się dyskusja o wyglądzie i  kolorystyce szwedzkich wozów transportowych i amunicyjnych. Przeprowadziłem małą, szybką  kwerendę we własnych zasobach  i znalazłem kilka interesujących przekazów ikonograficznych. Fragmenty obrazów różnych autorów i z różnych konfliktów zbrojnych, w  których brała udział  armia szwedzka w XVII w.
   Powyżej fragment gobelinu przedstawiającego armię szwedzką pod Landskroną w 1677. Gobelin powstał na podstawie obrazu F.Lemke.
Szwedzka jazda , a na drugim planie wozy taborowe w bitwie pod Halmstad- 1676 (Lemke)




                                              
                                Trzy fragmenty z taborami szwedzkimi   w 1643 r wg P.Snayersa.



 Wozy transportowe  z grafiki E.Dahlbergha z armią szwedzką w Danii w 1658.



  'Kwerenda' przyniosła też ten efekt że z mojej strony należą się przeprosiny 'Czakiemu' z Forum Strategie którego nieświadomie wprowadziłem w błąd jakiś czas temu.Cóż, wiedza   z  zakresu XVII w broni i barwy ewoluuje dość powolnie...
Pozdrawiam .
A.

środa, 10 października 2012

Turniej Ogniem i Mieczem w Kielcach

    20 października, w sobotę od godziny 10  w kieleckiej siedzibie  Wargamera odbędzie się kolejny turniej gry strategicznej Ogniem i Mieczem. Szczegóły organizacyjne:
Termin :
20.10.12. (sobota) 2012, godz. 10.00-10.15 zapisy, 10.15. start turnieju,
Format :
 PODJAZD razem z podjazdami historycznymi , tematycznymi, które oficjalnie ukazały się co najmniej  3 tygodnie przed turniejem
System rozgrywek :
swiss - uwzględniając gości z tego samego miasta by nie grali ze sobą, 3 bitwy (6 tur lub 1,5 h godz.)
 Wpisowe :
10 pln
Wymagania :
Turniej oficjalny wg regulaminu :
http://oim.wargamer.pl/download/28-ofic
- podjazdy tematyczne muszą być wydrukowane, by zawsze można było do nich zajrzeć
- modele oryginalne i adekwatne do armii,  którą gracz chce grać,(nie może to budzić żadnych wątpliwości czym gramy)
- każdy powinien mieć miarkę, kostki, (mogą być żetony-kanterki do zaznaczania ilości ran, rozkazów). Podjazdy powinny być policzone, wraz z policzonymi pkt ZWIADU oraz ZWARTOŚCI
Zasady gry:
standardowe z głównego podręcznika OiM, oraz ERRATA i FAQ

WARGAMER KIELCE ul. WSPÓLNA 21,mapa:
 http://img580.imageshack.us/img580/479/mapkac.jpg
SERDECZNIE ZAPRASZAMY!

wtorek, 2 października 2012

Lekka artyleria turecka -15 mm Wargamer



   Lekka artyleria turecka to kolejny nowy produkt Wargamera. Tak, jak i w poprzednim przypadku artylerii moskiewskiej, blister  zawiera 3 działa lekkie,  beczki  z prochem, skrzynię , komplet podstawek 4x4 cm , osprzęt artyleryjski. Znakomite figurki  artylerzystów w 3 pozach. Lufy dział ozdobione spiralnymi rzeźbami,   także robią duże wrażenie. Zestaw,  tak jak poprzedni , również zadebiutował  handlowo na Polach Chwały.

poniedziałek, 1 października 2012

Lekka artyleria moskiewska -15 mm Wargamer


   Pojawiła się długo oczekiwana artyleria moskiewska -15 mm Wargamer . Można było zakupić ten zestaw podczas ostatniej imprezy historycznej w Niepołomicach . Zamierzam zbierać także figurki armii moskiewskiej i artylerii nie mogło w niej zabraknąć. Mój blister artylerii zawiera 7 artylerzystów , trzy działa 3f.,  komplet podstawek 4x4 cm, oraz osprzęt artyleryjski w postaci stempla, wyciora, szufli, wykrętu i lontownika.Są też skrzynia  i beczki  z prochem. Figurki mają znakomite proporcje i jeszcze lepsze detale, zwłaszcza oficerska zbroja robi duże wrażenie. Bardzo dobrze oddają charakterystyczne cechy  moskiewskiego ubioru i  wyglądu ówczesnych artylerzystów carskich. Autor zestawu (  pozdrowienia ;-) wykonał świetną robotę .

Druga z prezentowanych figurek to miniaturka wyobrażająca Stanisława Lubomirskiego, uczestnika wojny chocimskiej 1621 r,  ojca Jerzego Sebastiana -hetmana polnego.Był to upominek dla każdego z uczestników turnieju dywizyjnego organizowanego przez Wargamera.
Dzięki uprzejmości kierownictwa firmy, ja   również stałem się posiadaczem obu tych jakże ciekawych świeżynek. Wielkie podziękowania!